Po Igrzyskach Głodowych

Epizody

Marionetka w zimnych rękach tyrana

Mój mózg jest nastawiony na kontemplacje mojej dotychczasowej egzystencji i jutrzejszego bytu. 

 Codziennie zakochuję się w twoim ogniu. Raz za razem, w nieskończoność

Jeśli nie zważać na oczywiste zagrożenia, w sumie dobrze się stało, że jadę z nią do Kapitolu

 Jesteś moją ostoją, dobrym duchem, świeżym powietrzem. Jesteś słońcem na deszczowym niebie (...)

Liczy się tylko przyszłość i teraźniejszość cz. 1

Zastanawiam się jak to możliwe, że jeszcze nie umarłam, rozszarpana na kawałeczki cz. 2

Widocznie  nie tylko mnie uspokaja jego bliskość

Bez pomocy Peety, dawno bym oszalała cz. 1

(...) początki mają to do siebie, że wymagają dużego nakładu wysiłku cz. 2 

Oczy ma czarne, niczym noc, puste, niczym trup 

Kochała Cię na taki sposób, w który nigdy nie kochałaby mnie

Mamy siebie cz.1 


Zrastamy się na nowo, ja i Peeta (...) cz. 2

Chcę wiedzieć, że znowu może być dobrze, a tylko Peeta może mi to ofiarować cz.3

Nie chcemy, by była przerażona wizją bestialskiej przeszłości, która mogłaby odrodzić się z popiołów

Adnotacja epizod siódmy

Dłonie ma poorane bliznami - pięknymi niedoskonałościami, które przypominają mi o wcześniejszych latach

Moje najlepsze wspomnienia z dzieciństwa(...)

Wspomnienia Finnicka 
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

Informacje


➳Epizody nie będą dodawane chronologicznie.
➳Wyłączyłam dodawanie komentarzy, ot tak, nie martwmy się tym i tyle!
➳W notkach mogą znaleźć się fragmenty z książek - odpowiednio odznaczone pochyloną czcionką.

Liczby

Archiwum

  • lipca (1)
  • stycznia (1)
  • grudnia (2)
  • września (1)
  • sierpnia (4)
  • czerwca (3)
  • maja (3)
  • kwietnia (4)
  • marca (1)

Strony

  • Strona główna
  • Epizody
  • O projekcie
  • Szablon
  • Pomysły i spamownik
Jestem tylko człowiekiem. Popełniam masę błędów, dzięki którym kształtuję swoją przyziemną egzystencję.
Jestem człowiekiem, który pływa po oceanie niepowodzeń, smutku i żalu, ale póki mam nadzieję, nie utonę.
Obsługiwane przez usługę Blogger.